W wyniku kryzysu finansowego w2008 roku, którego symbolicznym początkiem był upadek banku Lehman Brothers,uznawanego za jeden ze „zbyt dużych aby upaść”, firmy były zmuszone ciąćwydatki, zmieniając strategie ekspansji na przetrwania. Pod nóż szły częstodziały PR i marketingu, czego przykładami mogą być tacy giganci jak Nike,General Motors czy FedEx[1].

Właśnie wtedy wszyscy zaczęlimówić głównie o sprzedaży, generowaniu leadów, zmianie procesu decyzyjnegoklienta, budowaniu ścieżki zakupowej czy minimalizowaniu ryzyka związanego zwydatkami na komunikację.

Choć pozornie optymalizacjawydatków na marketing i PR mogło wyjść przedsiębiorstwom na dobre, w praktyce częstodoprowadzało to do krótkowzrocznego postrzegania budowania wizerunku. jJest onbowiem czymś znacznie szerszym niż marka, która wobec współczesnych wyzwańzwyczajnie przestaje wystarczać.

Wiarygodność – walutą

Choć bez wątpienia dziękiinternetowi możliwy stał się powszechny dostęp do informacji, paradoksalnie trudnojest mówić o istnieniu społeczeństwa bardziej poinformowanego. Wynika to zkilku zjawisk, wśród których wymienić można rozkwit mediów społecznościowych,kryzys mediów tradycyjnych oraz funkcjonowanie w tzw. bańkach informacyjnych.

W najprostszym ujęciupostprawda jest to zjawisko w którym emocje i opinie są ważniejsze dlakształtowania postaw i wyborów niż fakty. Choć pojęcie to jest wiązane przedewszystkim z polityką, stanowi ono również wyzwanie dla biznesu. O ile kliencijuż wcześniej byli podatni na działanie pod wpływem emocji, kultura postprawdyi może przerodzić nawet najmniejszy drobiazg w kryzys wizerunkowy.

Z tego względu umiejętnezarządzanie wizerunkiem i budowanie opinii w oparciu o fakty jest w tej chwilinajskuteczniejszą obroną przed efektem zaniku kultury dyskusji i wymianyrzeczowych argumentów.

Bądź diamentem wśród kamieni

Zmagania o uwagę i emocjeodbiorców odbywają się przede wszystkim w Internecie, a podstawowym narzędziem stałsię content. Już w tej chwili 42 proc. firm przyznaje, że zatrudnia specjalistęnadzorującego strategię treściową[2]. Obecniejedno wydanie gazety codziennej zawiera więcej informacji niż kilkaset lat temuniektórzy nasi przodkowie przyjmowali przez całe życie. Mamy do czynienia zzablokowaniem uwagi odbiorców, dlatego ważne jest aby dotrzeć do naszej grupydocelowej z właściwym komunikatem (treścią) we właściwym miejscu.

Kluczowym wyzwaniem jest więctworzenie treści odpowiednio wysokiej jakości, aby była w stanie przebić się, czytez zostać znaleziona przez naszych odbiorów. Z tego względu firma, która jestw stanie wejść w buty tradycyjnych mediów i konkurować jakością, a nie ilościądostarczanych materiałów, stoi przed historyczną szansą dotarcia do prawdziwieszerokiej grupy odbiorców.

Rynek pracownika

Dotarcie do szerokiej grupyodbiorców może być skutecznym narzędziem walki z zagrożeniami płynącymi z nowejrzeczywistości rynkowej. Według danych ministerstwa Rodziny, Pracy i PolitykiSpołecznej bezrobocie w Polsce wynosiło w lipcu 5,9 proc... Już nie tylkoprogramiści i inżynierowie mogą przebierać w ofertach – w coraz lepszejsytuacji znajdują się również pracownicy fizyczni a nawet specjaliści biurowi[3].

Konkurują o nich zarówno niewielkie,rodzinne firmy jak i międzynarodowe korporacje. Z tego względu wynagrodzenienie jest już czynnikiem decydującym o podjęciu pracy u konkretnego pracodawcy –w cenie są również wartości reprezentowane przez firmę. Właśnie poprzez PR ibudowanie wizerunku możliwe jest dotarcie do potencjalnych pracowników zinformacją o tym co nas wyróżnia, a tym samym przekonanie, że to właśnie my jakopracodawca jesteśmy najlepsi na rynku.

Podsumowanie

Przedsiębiorcy mogą niedostrzegać jeszcze, że epoka postprawdy już teraz wpływa na ich biznes, a działyHR mogą paść pierwszą ofiarą tego zjawiska. Do łask zaczynają wracać strategiekomunikacyjne, nie tylko ze względu na zarządzanie ryzkiem, czy też potencjalnymkryzysem wizerunkowym. W dobie coraz bardziej ograniczonej uwagi naszychodbiorców, odpowiednie treści i przesłania stają się jeszcze ważniejsze niż np.10 lat temu. Obecnie, doświadczony PRowiec to doradca biznesowy, marketer,dziennikarz, risk manager i media planner w jednym. Z tego względu,zaangażowanie odpowiednich sił do budowy wizerunku przestaje być luksusem, astaje się koniecznością.

[1]     https://www.nytimes.com/2009/02/12/business/worldbusiness/12iht-nike.4.20150218.html

[2]     https://www.hubspot.com/marketing-statistics

[3]     https://businessinsider.com.pl/finanse/bezrobocie-w-lipcu-2018-r-szacunki-ministerstwa-pracy/4v0yshr